Author Archives: Admin

Sposoby na odkładanie pieniędzy

Oto kilka sposobów na odkładanie pieniędzy, które można wprowadzić w naszym codziennym życiu. Każdy z nas wie jak dużą sztuka jest zaoszczędzenie kilku złotych i nie wydawanie ich na inne rzeczy niż pierwotny cel. Jak to mówią – apetyt rośnie w miarę jedzenia. Dzieje się tak dlatego, że nawet jeśli dostalibyśmy w pracy podwyżkę to momentalnie pojawiłyby się nowe wydatki i przyjemności, na które będziemy mieć ochotę wydać dodatkowe pieniądze. Przykładowo jeśli nas nie stać, to nie ciągną nas takie przyjemności jak droższe restauracje, częste wizyty w knajpach, a nawet częste odwiedziny w centrach handlowych. Jednak nie sztuką jest posiadanie pieniędzy i nie korzystania z dóbr oferowanych przez ten świat, sztuką jest korzystanie z przyjemności i odłożenie pewniej kwoty pieniędzy. Ale tutaj rodzi się proste pytanie, a mianowicie, jak to zrobić? Sposób jest prosty, nie żyjmy ponad stan i nie wydawajmy więcej pieniędzy niż potrzebujemy. Udajmy się na kolację z kimś nam bliskim i spędzajmy miło czas, jednak o wiele lepiej jest zakupić po dwie lampki wina, niż na przykład całą butelkę. Do tego chcąc się pokazać nie musimy zostawiać napiwków o wysokości drugiego obiadu, nawet jeśli zostawienie napiwku samo w sobie jest oznaką kultury i docenienia jakości obsługi.

odkładanie pieniędzy pomysły i sposobyMiałem takiego kolegę, który zarabiał na tyle mało, że prawie nigdy nie starczało mu tych pieniędzy do pierwszego. Pod koniec miesiąca musiał pożyczać jakieś drobne kwoty od znajomych, aby dociągnąć jakoś do wypłaty. Mnie wcale to nie dziwiło, że takie coś było u niego na porządku dziennym. Mimo, że zarabiał mało to zamiast spróbować odłożyć trochę pieniędzy i coś zmienić w swoim życiu to on nagminnie roztrwaniał te pieniądze na alkohol i rozrywki. Doszło do tego, że w momencie, gdy stracił i tę, słabo płatną pracę musiał prosić kolegów o kąt do zamieszkania, bo nie miał 500 zł, aby zapłacić za pokój na stancji, który wynajmował. Wniosek jest jeden – lepiej jest mieć trochę pieniędzy na wypadek jakiegoś potknięcia niż nie mieć ich wcale.

Sposobem na odłożenie pieniędzy jaki stosuję jest np. wkładanie do skarbonki po 10 zł. Ilekroć w moim portfelu trafi się jakaś dziesiątka to automatycznie trafia ona do skarbonki. W ten sposób można co miesiąc odkładać po kilkadziesiąt czy nawet kilkaset złotych i wcale nie zauważać ubytku tych pieniędzy. W momencie gdy taką skarbonkę otworzymy po roku okazuje się, że znajduje się tam np. 1500 zł. To już jest kwota, za którą można wybrać się na jakieś niedrogie wakacje. Naprawdę warto skorzystać z tego sposobu, bo daje on całkiem niezłe rezultaty. Zamiast 10 zł, można też odkładać po 5 zł. Gdy wpadnie jakaś piątka do portfela to hop – wrzucamy ją do skarbonki. I jaki to ładny dźwięk, gdy tam wpada. 😉 Wrzucając pieniądze papierowe czegoś takiego nie doświadczymy.

Jeśli nie korzystamy za dużo z gotówki to można też założyć nowe konto bankowe bez opłat i ustawić tam comiesięczny przelew z naszego głównego konta. Przelew taki to np. 100 czy 200 zł. Po roku, jak łatwo policzyć zbierze się tam co najmniej 1200 zł. Najlepiej, aby takie konto było choć minimalnie oprocentowane, więc najlepiej aby było ono oszczędnościowe. Ale gdzie lokować te pieniądze żeby nas wcale nie kusiły? Tutaj nie ma złotego środka, ponieważ środki będą nas kusić zawsze, ratunkiem jest lokata, z której nie możemy wypłacać pieniędzy. Niestety, wada jest taka, że nie będziemy w stanie wypłacić swojej gotówki w momencie, w którym będziemy jej pilnie potrzebować. Chyba najlepszym rozwiązaniem jest właśnie założenie oddzielnego konta w banku, które nie będzie w żaden sposób połączone z naszymi czynnymi rachunkami i nie wybierzemy do niego karty płatniczej.

To były typowe sposoby na odkładanie pieniędzy, ale czy są jeszcze inne możliwości? Tak i jak najbardziej są również godne polecenia. Odkładać pieniądze można również dzięki rezygnacji z zakupów niektórych produktów, które tak naprawdę są nam zupełnie zbędne. Czyli mniej ciuchów, mniej elektronicznych gadżetów, które cieszą najwyżej tylko przez parę dni, mniej słodkich napojów gazowanych, słodyczy, piwa, papierosów, mniej tankowania benzyny, bo można przecież czasem wybrać się do pracy rowerem zamiast autem. I tu dodatkowa ważna kwestia, a mianowicie – ograniczenie kupowania tych rzeczy sprawi, że będziemy zdrowsi! Więcej zdrowia to więcej radości i siły, by działać, pracować, uczyć się i rozwijać. To wszystko jest równie ważne, obok tego, że uda się odłożyć trochę pieniędzy.

Takimi oto sposobami na pewno uda nam się odłożyć trochę pieniędzy, nawet jeśli nie jesteśmy w tej dziedzinie na razie mocni.

Pomysły na zarobek przez internet

Oto pomysły na zarobek przez internet, które wpadły mi do głowy podczas moich licznych rozmyślań o niebieskich migdałach. Któż z nas chociaż raz nie skorzystał ze wspaniałego wynalazku jakim jest Internet, tylko po to, aby spróbować zarobić kilka złotych? Oczywiście stawiam tu wyłącznie pytanie retoryczne, czyli takie na które nie oczekuję odpowiedzi. Zdaje sobie jednak sprawę, że wiele osób w myślach się wyprze faktu, że przez internet coś udało im się zarobić. Jednak z ręką na sercu odpowiedz sobie – czy chociaż raz nie korzystałeś z portalu aukcyjnego lub ogłoszeniowego po to, żeby sprzedać mało potrzebny Ci gadżet lub inną rzecz? Otóż to, taką formę sprzedaży również możemy zaliczyć do sposobów zarobku przez Internet, chociaż nie wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę.

Jednak pomysłów są setki, a nawet tysiące na to jak zarobić online i nie musi tu wcale chodzić o oszukiwanie czy naciąganie ludzi. Większość osób w dalszym ciągu działalność Internetową uważa za bubel i doszukuje się prób oszustw. A tak naprawdę podmioty prowadzące sklepy internetowe (również na allegro) to w większości szanujące się działalności, które legalnie działają w naszym kraju. Internet jest tak magicznym miejscem, że coś co dla jednych jest atrakcją i jedynie zabawą, dla drugich osób jest to bardzo dochodowy interes. Weźmy na przykład bardzo popularne portale z ofertami turystycznymi. Jeśli szukamy dobrego noclegu, to będziemy sprawdzać miejsca gdzie ofert jest najwięcej w jednym miejscu. A skoro są osoby, które szukają ofert w takim miejscu to są również ludzie, którzy zapłacą duże pieniądze żeby wyróżnić się na tle konkurencji. Więc właściciele wszelakich wyszukiwarek takich ofert zarabiają na pośrednictwie ich sprzedaży i to niemałe pieniądze.

fajne pomysły na zarobek przez internetRynek Internetu zmienia się dosłownie z dnia na dzień, więc działalność, która jednego roku przyniosła milion złotych, następnego roku może przynieść sto razy mniej, albo wręcz przeciwnie – więcej. Trzeba przede wszystkim obserwować na bieżąco obowiązujące trendy i podążać cały czas za nimi. Szukajmy zatem niszy, w której nie mamy większej konkurencji i próbujmy rozwijać się w tym kierunku. Jednak musimy pamiętać o tym, żeby za szybko nie odpuszczać, ponieważ nie znamy dnia, ani godziny, w której to właśnie nasz pomysł stanie się hitem. W dalszej ciągu istnieje przeświadczenie, że trzeba mieć dużą wiedzę, lub dużo pieniędzy do inwestycji na start, aby zarabiać w internecie. Nic bardziej mylnego, ponieważ zarobić można dosłownie bez żadnego wkładu, założyć bloga na darmowej platformie i spróbować swoich sił w walce o taki kawałek tortu. Wielu przedsiębiorców internetowych zaczynało właśnie od pisania bloga, by potem po zdobyciu szerszej rzeszy czytelników przekształcić go w maszynkę do zarabiania pieniędzy.
Oto kilka pomysłów dla osób, które dopiero zaczynają stawiać pierwsze kroki w internecie i chciałyby zarobić tutaj swoje pierwsze pieniądze. Zaczynamy.

Ciekawe pomysły na zarobek przez internet dla początkujących

– własny blog, tumblr, instagram, facebook, kanał youtube lub twitter – po zdobyciu tzw. followersów czy subskrybentów można zacząć sprzedawać możliwość publikacji wpisów sponsorowanych, tweetów, shoutów, wpisów na facebooku itp.
– sprzedaż na allegro lub olx niepotrzebnych Ci już rzeczy albo usług, które jesteś w stanie sam wykonać,
– udzielanie korepetycji z różnych dziedzin (musisz ogłaszać się na różnych portalach ogłoszeniowych),
– wykonywanie szybkich zleceń np. pisanie tekstów na strony, tworzenie opisów produktów dla sklepów internetowych, komentowanie na blogach i forach tzw. marketing szeptany itp.
– wykonywanie usług graficznych (jeśli posiadasz takie zdolności to możesz projektować np. różne loga, obrabiać zdjęcia itp., wymagana jest umiejętność obsługi programu graficznego)
– zakładanie kont emailowych albo kont na popularnych platformach jak te wymienione w pierwszym pomyśle (musisz mieć możliwość zmiany swojego IP np. mieć neostradę oraz czyścić pliki cookies przy zakładaniu kolejnego konta np. programem CCleaner). Oczywiście musisz znaleźć najpierw nabywców na takie usługi co wcale nie jest takie trudne, bo wiele osób poszukuje np. starszych kont facebook.
– tworzenie filmików na youtube – jeśli interesujesz się jakimś tematem to możesz zacząć nagrywać tzw. vlogi, gdzie będziesz opowiadać i pokazywać swoją pasję. Przykłady tematyki kanałów na youtube: recenzje filmów, sport – fitness, kulturystka, parkour itp., zwiedzanie opuszczonych miejsc, doświadczenia chemiczne i fizyczne, podróże, różna twórczość artystyczna, testowanie produktów, komentowanie wydarzeń z kraju i ze świata, prezentowanie własnych rozgrywek z gier z komentarzem itp. Możliwości i pomysłów jest tyle ile ludzi na tej ziemi, bo każdy z nas jest przecież inny.

Odradzam dołączanie do jakiś programów zarobkowych (zwykle zagraniczne), gdzie oferują pieniądze za kliknięcia. To zwykle mało się opłaca, bo trzeba tygodni, aby zebrać wymaganą kwotę do wypłaty np. na paypal. Szkoda więc na to czasu. Oczywiście możesz mi nie wierzyć i tego spróbować na własnej skórze. Wiem, że wiele osób od tego zaczynało stawiając swoje pierwsze kroki w internecie. Praktycznie nikt jednak nie zarobił na tym kwot, którymi można byłoby się chwalić.

To chyba są takie najprostsze czynności, które może wykonać początkujący internauta, aby zarobić swoje pierwsze pieniądze w internecie. Wszelkimi dodatkowymi pomysłami jakie wpadną Wam do głowy możecie podzielić się ze mną i z czytelnikami tego bloga w komentarzach.

Jak zarobić na mieszkanie?

Jak można zarobić na własne mieszkanie albo dom? Jeśli nie posiadasz bardzo dobrze płatnej pracy w Polsce, czyli takiej gdzie bez problemu możesz odłożyć miesięcznie co najmniej 5000 zł (60000 zł rocznie) to masz trochę utrudnione zadanie, jeśli chodzi o zakup mieszkania. Odkładając po 60000 zł rocznie będziesz w stanie już po 5 latach dostać za gotówkę mieszkanie kosztujące ok. 300000 zł. Oczywiście możesz mieszkanie kupić zarabiając nawet 2000 zł na rękę, ale wiąże się to z koniecznością wzięcia kredytu na kilkadziesiąt lat. Unikanie brania kredytu przy niskich zarobkach jest więc rozsądną decyzją.

Jak szybko zarobić na dom lub mieszkanie?

Zbigniew Hołdys bez kapelusza

Zbigniew Hołdys w 1984 roku w wieku 33 lat.

Jak już wspomniałem, należy celować w osiągnięcie jak najwyższych zarobków, tak aby odkładać sobie jak najwięcej pieniędzy. Praca za granicą w niektórych zawodach specjalistycznych pozwala odkładać większe kwoty niż wspomniane 5000 zł. Dla przykładu w Norwegii da się odłożyć 300000 zł już w 2 – 3 lata. Czyli odkładać należy po około 12000 zł miesięcznie, aby w dwa lata zebrać taką kwotę. Jeśli ktoś zarabia tam w przeliczeniu na złotówki ok. 20000 zł na miesiąc, a 8000 zł wydaje na swoje utrzymanie to jak najbardziej takie sumy może odkładać. Jeśli odłożenie 300000 zł przez dwa lata wydaje Wam się wyczynem nieprawdopodobnym to musicie wiedzieć, że za komuny w latach 80. ludzie, którym szczęśliwie udało się wyjechać za granicę do pracy mogli kupić mieszkanie już po kilku miesiącach pracy. Na stronie z historią grupy Perfect: http://www.perfectrockband.pl/?page_id=2 znalazłem takie oto zdanie:
„Klezmer mógł odłożyć 1200 dolarów miesięcznie. Po półrocznym pobycie za granicą był w stanie kupić sobie mieszkanie. Miesięczna pensja w Polsce to było ok. 20 dolarów.” Wypowiedź ta dotyczy dokładnie Zbigniewa Hołdysa (jego zdjęcie bez kapelusza po lewej), który w latach lat 70. wyjechał do Stanów, aby grywać w chicagowskich klubach i zebrać w ten sposób pieniądze na sprzęt muzyczny potrzebny do założenia polskiej super grupy. A więc w tamtych czasach ktoś kto zdecydował się na wyjazd za pracą i uzyskał na to pozwolenie władz mógł wrócić po kilku latach z taką furą pieniędzy, za którą byłby w stanie zakupić kilka mieszkań. Dziś wydaje się to jednak niemożliwe, bo jakby nie patrzeć zarobki ceny mieszkań w wielu krajach zaczęły się wyrównywać. Szkoda tylko, że jeśli chodzi o płace to te równanie do Zachodu trwa u nas trochę dłużej.

Jeszcze pozwolę sobie zacytować wypowiedź Polaka, pracującego w Anglii i zarabiającego przeciętnie, na temat jego możliwości odkładania pieniędzy. „Kawalerka, samochód na utrzymaniu, dodatkowe ubezpieczenie, jedzenie, wszystkie opłaty i zostaje (po przeliczeniu) 3500 zł na miesiąc, czyli rocznie – przy bardzo oszczędnym trybie życia da się 40000 zł zaoszczędzić. Wynajęcie pokoju zamiast kawalerki to ok. 6000 zł więcej oszczędności rocznie”.

Jak jest w tym względzie w Stanach Zjednoczonych? Oto wypowiedzi dwóch innych osób: „Gdy mając 21 lat pracowałem w Nowym Jorku na budowie to zarabiałem ok. 11 dolarów na godzinę. W USA oczywiście w niektórych zawodach potrafią też płacić 6-8$ na godzinę, czyli wcale nie tak dużo.”

„Pracowałem za podobną stawkę. Dostawałem 130 dolarów za dzień za pracę przy wymianie dachów. Siedziałem głównie na ziemi i zbierałem to co spadało z dachu. Oczywiście praca po znajomości, bez papierów. „Majstry” z góry na pewno zarabiały po 300 dolarów dziennie, jak nie więcej. Zresztą było widać po tym jakimi autami do pracy przyjeżdżali. Pracowaliśmy od 7 rano do 17. Czasami zdarzały się roboty bo 5-6 godzin, a i tak dostawaliśmy pełną stawkę dzienną.”

Jeszcze jedna wypowiedź dotycząca tego czy na Zachodzie da się szybko dorobić: „Za granicą kokosów też nie ma jak ktoś chce bardzo szybko zarobić i odłożyć dużo kasy. Ale w porównaniu z Polską to i tak jest różnica niebagatelna. Ja tu gdzie jestem tankuję auto ponad dwa razy do pełna albo kupuję żarcie prawie na cały miesiąc za jedną dniówkę roboty. A w Polsce co możecie za jedną dniówkę? Pewnie niewiele ponad 10 litrów benzyny albo ok. 2 kg schabu.”

Nasuwa się więc jeden wniosek. Jeśli w Polsce nie masz pracy, gdzie płaciliby Ci godną pensję, która po maksymalnie 5 latach pozwoliłaby na zakup mieszkania za gotówkę to lepiej spróbować pracy za granicą. Szczególnie jeśli masz jakiś konkretny fach w ręku. Bo jeśli dziś zarabiasz w Polsce np. 5000 zł na rękę to za granicą za tę samą robotę dostaniesz 4 razy tyle. To jest bardzo mocny argument, aby jednak szukać pracy na Zachodzie. Z drugiej strony jednak brak fachu w ręku i wyjazd do zwykłej pracy fizycznej pozwoli co prawda zarabiać lepiej niż w Polsce, ale o dorobieniu się pieniędzy na zakup własnych wymarzonych czterech ścian raczej nie ma co myśleć w tak krótkim czasie. Takie są moje wnioski, może Wy macie inne. Zapraszam do komentowania.

Na co można wydać pieniądze?

Na co można wydać pieniądze? Załóżmy, że w jakiś sposób zdobyłe(-a)ś większą kwotę pieniędzy. Nie zadawałbyś tego pytania gdybyś miał(-a) do dyspozycji tyle pieniędzy co zwykle. Mając jednak do dyspozycji więcej niż potrzebujesz na co dzień to takie pytanie może w Twojej głowie się pojawić. W jaki sposób te większe pieniądze pojawiły się na Twoim koncie? Jest kilka możliwości: wygrana na loterii, otrzymanie ich w spadku albo zdobycie ich dzięki wyjątkowo udanemu pomysłowi na biznes.

Continue reading

Komercja we współczesnym świecie

Że ma powstać, dowiedziałem się już kilka lat temu. Mało to było wiarygodne, ale plotki krążyły po mieście. Dopiero nie tak dawno temu stały się rzeczywistością. Wybudowali jedną z tych sławnych „restauracji”, postawili wielki slup informacyjny i już na początku sierpnia nastąpiło jej otwarcie. Ale… od początku.

Moje miasto, mała mieścinka licząca zaledwie 90 tys. mieszkańców. Miasto poetów i klimatycznych pubów. Miasto kultury szeroko pojętej, miasto tętniące życiem, ale swoim życiem, małomiasteczkowym. W dzień rynek nabrzmiewa ludźmi, w nocy – puby. Muzyczna Remiza w każdym centymetrze zajęta przez instrumenty muzyczne. To tu swój debiut miało wielu poetów, ciekawych zespołów. Siedzieliśmy do nocy w Remizie, rozmawialiśmy, śmialiśmy się, śpiewaliśmy. Późna, ciepłą, letnią nocą wracaliśmy do domu. W Remizie wszyscy się znaliśmy, przychodziliśmy tam, aby się spotkać, posiedzieć z przyjaciółmi i pozdzierać gardło. Uwielbiałem ten pub, urządziłem w nim kiedyś moja nieoficjalną osiemnastkę (nieoficjalna w tym sensie, że nie wynająłem sali, wstęp miał każdy, ale i tak wszystkich przybyłych znałem), tu też wypiłem pierwsze w życiu piwo. Dlaczego to wszystko piszę? Bo, niestety, te czasy minęły bezpowrotnie. Po pierwsze dlatego, że Remizy już nie ma, a po wtóre… niestety i ona się skomercjalizowała. Wprowadzono opłaty za wejście, dla ludzi którzy nadali klimat tej knajpie nie było już miejsca, kto pierwszy ten lepszy… prawo dżungli.

Cóż, został Kapelusz, inny pub. Nie występowały tu niestety kapele, ale był (i nadal jest) klimat i bilard. Taaak… w Tramwaju nauczyłem się grać w bilard i tam też pierwszy raz w życiu w niego wygrałem…:) Drewniane ławy, stare fotele… Tu też panował oryginalny wystrój wnętrza – stara maszyna do szycia, pianino, przedwojenne radio…

Jednak… do czego zmierzam? A do tego, że od kilkunastu lat zagarnia nas wielki świat, wdziera się w nasze miasta, komercjalizuje je. Hm, może to prawa XXI wieku? Wycięto kawał zieleni i blisko centrum wybudowano jeden z zachodnich fastfoodów. Sterylnie czyste tablice informacyjne, wokół pełno plastyku. Moje spokojne miasto o względnej urodzie przekształca się w przesycony komercją kompleks… Co będzie dalej, dokąd zawiedzie nas ta droga? Może moje dzieci nie będą wiedziały czym jest klimatyczna knajpa, pewnie na spotkania z przyjaciółmi będą chodziły do fastfoodów… bo duch i klimat każdego, nawet najpiękniejszego miejsca z czasem zginie, zniknie, zastąpi go widmo szybkich pieniędzy…

Pieniądze za darmo. Prawie.

Widać czasem takie reklamy, które obiecują pieniądze za darmo. Prawie każdy z was dostał maila z propozycją zapisania się do firmy, która płaci za oglądanie reklam podczas surfowania po internecie lub za czytanie maili reklamowych. W poniższym tekście postaram przybliżyć wam ten temat.
Firm płacących za oglądanie reklam jest mnóstwo jednak nie wszystkie płacą, a nawet jak płacą to nie warto sobie nimi zaprzątać głowy. Nie mogę tutaj podać nazw, bo dawno już nie siedzę w tym temacie. A nie siedzę dlatego, bo wiem, że to mało opłacalne.

Pieniądze za oglądanie reklam? A idź pan…

Z tego co wiem to stawki wynoszą odpowiednio 0,50$ i 0,25$ za każdą godzinę oglądania reklam. Takie pieniądze to przecież kpina. Pieniądze dostajemy również za to jeśli kogoś namówimy na zapisanie się, a ta osoba poda nas przy zapisywaniu się jako osobę polecającą. Banery jakie czasem trzeba trzeba wyświetlać potrafią również, i to dość skutecznie, spowolnić spływanie danych ze stron, które chcemy przeglądać.

Pieniądze za ankiety? Też niezła ściema. W Polsce również pojawiły się takie firmy, które płacą za odbieranie maili. O jednej z nich było nawet głośno, ale kiedy oficjalnie wystartowała okazało się, że nie wysyła do zapisanych osób żadnych maili. Niestety polskie firmy są za biedne na taką formę reklamy. Nasuwa się pytanie co się stanie z bazą danych osobowych osób zapisanych w tej firmie? Najprawdopodobniej zostaną sprzedane innym firmom za pewną sumkę. A nam zaczną przychodzić do domu różne bzdety od firm wysyłkowych.

Kasa za darmo? Nie, dziękuję.

Doznałem tego na własnej skórze, gdy zapisałem się kiedyś do pewnej firmy, która miała płacić za oglądanie reklam. Nie dość, że nie dostałem ani centa to do teraz dostaję po 15 – 20 maili reklamowych w języku angielskim dziennie. Ostatnio dostałem również paczkę, za którą miałem zapłacić 120 zielonych. Na paczce był adres jakiejś firmy z Tajwanu. Oczywiście nic nie zamawiałem.

Tak więc radzę nie dawać adresu ani e-mailowego, ani domowego na lewo i prawo.