Category Archives: Zdobywanie pieniędzy

Sposoby na odkładanie pieniędzy

Oto kilka sposobów na odkładanie pieniędzy, które można wprowadzić w naszym codziennym życiu. Każdy z nas wie jak dużą sztuka jest zaoszczędzenie kilku złotych i nie wydawanie ich na inne rzeczy niż pierwotny cel. Jak to mówią – apetyt rośnie w miarę jedzenia. Dzieje się tak dlatego, że nawet jeśli dostalibyśmy w pracy podwyżkę to momentalnie pojawiłyby się nowe wydatki i przyjemności, na które będziemy mieć ochotę wydać dodatkowe pieniądze. Przykładowo jeśli nas nie stać, to nie ciągną nas takie przyjemności jak droższe restauracje, częste wizyty w knajpach, a nawet częste odwiedziny w centrach handlowych. Jednak nie sztuką jest posiadanie pieniędzy i nie korzystania z dóbr oferowanych przez ten świat, sztuką jest korzystanie z przyjemności i odłożenie pewniej kwoty pieniędzy. Ale tutaj rodzi się proste pytanie, a mianowicie, jak to zrobić? Sposób jest prosty, nie żyjmy ponad stan i nie wydawajmy więcej pieniędzy niż potrzebujemy. Udajmy się na kolację z kimś nam bliskim i spędzajmy miło czas, jednak o wiele lepiej jest zakupić po dwie lampki wina, niż na przykład całą butelkę. Do tego chcąc się pokazać nie musimy zostawiać napiwków o wysokości drugiego obiadu, nawet jeśli zostawienie napiwku samo w sobie jest oznaką kultury i docenienia jakości obsługi.

odkładanie pieniędzy pomysły i sposobyMiałem takiego kolegę, który zarabiał na tyle mało, że prawie nigdy nie starczało mu tych pieniędzy do pierwszego. Pod koniec miesiąca musiał pożyczać jakieś drobne kwoty od znajomych, aby dociągnąć jakoś do wypłaty. Mnie wcale to nie dziwiło, że takie coś było u niego na porządku dziennym. Mimo, że zarabiał mało to zamiast spróbować odłożyć trochę pieniędzy i coś zmienić w swoim życiu to on nagminnie roztrwaniał te pieniądze na alkohol i rozrywki. Doszło do tego, że w momencie, gdy stracił i tę, słabo płatną pracę musiał prosić kolegów o kąt do zamieszkania, bo nie miał 500 zł, aby zapłacić za pokój na stancji, który wynajmował. Wniosek jest jeden – lepiej jest mieć trochę pieniędzy na wypadek jakiegoś potknięcia niż nie mieć ich wcale.

Sposobem na odłożenie pieniędzy jaki stosuję jest np. wkładanie do skarbonki po 10 zł. Ilekroć w moim portfelu trafi się jakaś dziesiątka to automatycznie trafia ona do skarbonki. W ten sposób można co miesiąc odkładać po kilkadziesiąt czy nawet kilkaset złotych i wcale nie zauważać ubytku tych pieniędzy. W momencie gdy taką skarbonkę otworzymy po roku okazuje się, że znajduje się tam np. 1500 zł. To już jest kwota, za którą można wybrać się na jakieś niedrogie wakacje. Naprawdę warto skorzystać z tego sposobu, bo daje on całkiem niezłe rezultaty. Zamiast 10 zł, można też odkładać po 5 zł. Gdy wpadnie jakaś piątka do portfela to hop – wrzucamy ją do skarbonki. I jaki to ładny dźwięk, gdy tam wpada. 😉 Wrzucając pieniądze papierowe czegoś takiego nie doświadczymy.

Jeśli nie korzystamy za dużo z gotówki to można też założyć nowe konto bankowe bez opłat i ustawić tam comiesięczny przelew z naszego głównego konta. Przelew taki to np. 100 czy 200 zł. Po roku, jak łatwo policzyć zbierze się tam co najmniej 1200 zł. Najlepiej, aby takie konto było choć minimalnie oprocentowane, więc najlepiej aby było ono oszczędnościowe. Ale gdzie lokować te pieniądze żeby nas wcale nie kusiły? Tutaj nie ma złotego środka, ponieważ środki będą nas kusić zawsze, ratunkiem jest lokata, z której nie możemy wypłacać pieniędzy. Niestety, wada jest taka, że nie będziemy w stanie wypłacić swojej gotówki w momencie, w którym będziemy jej pilnie potrzebować. Chyba najlepszym rozwiązaniem jest właśnie założenie oddzielnego konta w banku, które nie będzie w żaden sposób połączone z naszymi czynnymi rachunkami i nie wybierzemy do niego karty płatniczej.

To były typowe sposoby na odkładanie pieniędzy, ale czy są jeszcze inne możliwości? Tak i jak najbardziej są również godne polecenia. Odkładać pieniądze można również dzięki rezygnacji z zakupów niektórych produktów, które tak naprawdę są nam zupełnie zbędne. Czyli mniej ciuchów, mniej elektronicznych gadżetów, które cieszą najwyżej tylko przez parę dni, mniej słodkich napojów gazowanych, słodyczy, piwa, papierosów, mniej tankowania benzyny, bo można przecież czasem wybrać się do pracy rowerem zamiast autem. I tu dodatkowa ważna kwestia, a mianowicie – ograniczenie kupowania tych rzeczy sprawi, że będziemy zdrowsi! Więcej zdrowia to więcej radości i siły, by działać, pracować, uczyć się i rozwijać. To wszystko jest równie ważne, obok tego, że uda się odłożyć trochę pieniędzy.

Takimi oto sposobami na pewno uda nam się odłożyć trochę pieniędzy, nawet jeśli nie jesteśmy w tej dziedzinie na razie mocni.

Jak zarobić na mieszkanie?

Jak można zarobić na własne mieszkanie albo dom? Jeśli nie posiadasz bardzo dobrze płatnej pracy w Polsce, czyli takiej gdzie bez problemu możesz odłożyć miesięcznie co najmniej 5000 zł (60000 zł rocznie) to masz trochę utrudnione zadanie, jeśli chodzi o zakup mieszkania. Odkładając po 60000 zł rocznie będziesz w stanie już po 5 latach dostać za gotówkę mieszkanie kosztujące ok. 300000 zł. Oczywiście możesz mieszkanie kupić zarabiając nawet 2000 zł na rękę, ale wiąże się to z koniecznością wzięcia kredytu na kilkadziesiąt lat. Unikanie brania kredytu przy niskich zarobkach jest więc rozsądną decyzją.

Jak szybko zarobić na dom lub mieszkanie?

Zbigniew Hołdys bez kapelusza

Zbigniew Hołdys w 1984 roku w wieku 33 lat.

Jak już wspomniałem, należy celować w osiągnięcie jak najwyższych zarobków, tak aby odkładać sobie jak najwięcej pieniędzy. Praca za granicą w niektórych zawodach specjalistycznych pozwala odkładać większe kwoty niż wspomniane 5000 zł. Dla przykładu w Norwegii da się odłożyć 300000 zł już w 2 – 3 lata. Czyli odkładać należy po około 12000 zł miesięcznie, aby w dwa lata zebrać taką kwotę. Jeśli ktoś zarabia tam w przeliczeniu na złotówki ok. 20000 zł na miesiąc, a 8000 zł wydaje na swoje utrzymanie to jak najbardziej takie sumy może odkładać. Jeśli odłożenie 300000 zł przez dwa lata wydaje Wam się wyczynem nieprawdopodobnym to musicie wiedzieć, że za komuny w latach 80. ludzie, którym szczęśliwie udało się wyjechać za granicę do pracy mogli kupić mieszkanie już po kilku miesiącach pracy. Na stronie z historią grupy Perfect: http://www.perfectrockband.pl/?page_id=2 znalazłem takie oto zdanie:
„Klezmer mógł odłożyć 1200 dolarów miesięcznie. Po półrocznym pobycie za granicą był w stanie kupić sobie mieszkanie. Miesięczna pensja w Polsce to było ok. 20 dolarów.” Wypowiedź ta dotyczy dokładnie Zbigniewa Hołdysa (jego zdjęcie bez kapelusza po lewej), który w latach lat 70. wyjechał do Stanów, aby grywać w chicagowskich klubach i zebrać w ten sposób pieniądze na sprzęt muzyczny potrzebny do założenia polskiej super grupy. A więc w tamtych czasach ktoś kto zdecydował się na wyjazd za pracą i uzyskał na to pozwolenie władz mógł wrócić po kilku latach z taką furą pieniędzy, za którą byłby w stanie zakupić kilka mieszkań. Dziś wydaje się to jednak niemożliwe, bo jakby nie patrzeć zarobki ceny mieszkań w wielu krajach zaczęły się wyrównywać. Szkoda tylko, że jeśli chodzi o płace to te równanie do Zachodu trwa u nas trochę dłużej.

Jeszcze pozwolę sobie zacytować wypowiedź Polaka, pracującego w Anglii i zarabiającego przeciętnie, na temat jego możliwości odkładania pieniędzy. „Kawalerka, samochód na utrzymaniu, dodatkowe ubezpieczenie, jedzenie, wszystkie opłaty i zostaje (po przeliczeniu) 3500 zł na miesiąc, czyli rocznie – przy bardzo oszczędnym trybie życia da się 40000 zł zaoszczędzić. Wynajęcie pokoju zamiast kawalerki to ok. 6000 zł więcej oszczędności rocznie”.

Jak jest w tym względzie w Stanach Zjednoczonych? Oto wypowiedzi dwóch innych osób: „Gdy mając 21 lat pracowałem w Nowym Jorku na budowie to zarabiałem ok. 11 dolarów na godzinę. W USA oczywiście w niektórych zawodach potrafią też płacić 6-8$ na godzinę, czyli wcale nie tak dużo.”

„Pracowałem za podobną stawkę. Dostawałem 130 dolarów za dzień za pracę przy wymianie dachów. Siedziałem głównie na ziemi i zbierałem to co spadało z dachu. Oczywiście praca po znajomości, bez papierów. „Majstry” z góry na pewno zarabiały po 300 dolarów dziennie, jak nie więcej. Zresztą było widać po tym jakimi autami do pracy przyjeżdżali. Pracowaliśmy od 7 rano do 17. Czasami zdarzały się roboty bo 5-6 godzin, a i tak dostawaliśmy pełną stawkę dzienną.”

Jeszcze jedna wypowiedź dotycząca tego czy na Zachodzie da się szybko dorobić: „Za granicą kokosów też nie ma jak ktoś chce bardzo szybko zarobić i odłożyć dużo kasy. Ale w porównaniu z Polską to i tak jest różnica niebagatelna. Ja tu gdzie jestem tankuję auto ponad dwa razy do pełna albo kupuję żarcie prawie na cały miesiąc za jedną dniówkę roboty. A w Polsce co możecie za jedną dniówkę? Pewnie niewiele ponad 10 litrów benzyny albo ok. 2 kg schabu.”

Nasuwa się więc jeden wniosek. Jeśli w Polsce nie masz pracy, gdzie płaciliby Ci godną pensję, która po maksymalnie 5 latach pozwoliłaby na zakup mieszkania za gotówkę to lepiej spróbować pracy za granicą. Szczególnie jeśli masz jakiś konkretny fach w ręku. Bo jeśli dziś zarabiasz w Polsce np. 5000 zł na rękę to za granicą za tę samą robotę dostaniesz 4 razy tyle. To jest bardzo mocny argument, aby jednak szukać pracy na Zachodzie. Z drugiej strony jednak brak fachu w ręku i wyjazd do zwykłej pracy fizycznej pozwoli co prawda zarabiać lepiej niż w Polsce, ale o dorobieniu się pieniędzy na zakup własnych wymarzonych czterech ścian raczej nie ma co myśleć w tak krótkim czasie. Takie są moje wnioski, może Wy macie inne. Zapraszam do komentowania.

Na co można wydać pieniądze?

Na co można wydać pieniądze? Załóżmy, że w jakiś sposób zdobyłe(-a)ś większą kwotę pieniędzy. Nie zadawałbyś tego pytania gdybyś miał(-a) do dyspozycji tyle pieniędzy co zwykle. Mając jednak do dyspozycji więcej niż potrzebujesz na co dzień to takie pytanie może w Twojej głowie się pojawić. W jaki sposób te większe pieniądze pojawiły się na Twoim koncie? Jest kilka możliwości: wygrana na loterii, otrzymanie ich w spadku albo zdobycie ich dzięki wyjątkowo udanemu pomysłowi na biznes.

Continue reading

Pieniądze za darmo. Prawie.

Widać czasem takie reklamy, które obiecują pieniądze za darmo. Prawie każdy z was dostał maila z propozycją zapisania się do firmy, która płaci za oglądanie reklam podczas surfowania po internecie lub za czytanie maili reklamowych. W poniższym tekście postaram przybliżyć wam ten temat.
Firm płacących za oglądanie reklam jest mnóstwo jednak nie wszystkie płacą, a nawet jak płacą to nie warto sobie nimi zaprzątać głowy. Nie mogę tutaj podać nazw, bo dawno już nie siedzę w tym temacie. A nie siedzę dlatego, bo wiem, że to mało opłacalne.

Pieniądze za oglądanie reklam? A idź pan…

Z tego co wiem to stawki wynoszą odpowiednio 0,50$ i 0,25$ za każdą godzinę oglądania reklam. Takie pieniądze to przecież kpina. Pieniądze dostajemy również za to jeśli kogoś namówimy na zapisanie się, a ta osoba poda nas przy zapisywaniu się jako osobę polecającą. Banery jakie czasem trzeba trzeba wyświetlać potrafią również, i to dość skutecznie, spowolnić spływanie danych ze stron, które chcemy przeglądać.

Pieniądze za ankiety? Też niezła ściema. W Polsce również pojawiły się takie firmy, które płacą za odbieranie maili. O jednej z nich było nawet głośno, ale kiedy oficjalnie wystartowała okazało się, że nie wysyła do zapisanych osób żadnych maili. Niestety polskie firmy są za biedne na taką formę reklamy. Nasuwa się pytanie co się stanie z bazą danych osobowych osób zapisanych w tej firmie? Najprawdopodobniej zostaną sprzedane innym firmom za pewną sumkę. A nam zaczną przychodzić do domu różne bzdety od firm wysyłkowych.

Kasa za darmo? Nie, dziękuję.

Doznałem tego na własnej skórze, gdy zapisałem się kiedyś do pewnej firmy, która miała płacić za oglądanie reklam. Nie dość, że nie dostałem ani centa to do teraz dostaję po 15 – 20 maili reklamowych w języku angielskim dziennie. Ostatnio dostałem również paczkę, za którą miałem zapłacić 120 zielonych. Na paczce był adres jakiejś firmy z Tajwanu. Oczywiście nic nie zamawiałem.

Tak więc radzę nie dawać adresu ani e-mailowego, ani domowego na lewo i prawo.

Jak się robi karierę?

Jak się robi karierę? Myślisz sobie – jak oni to robią? Przecież jestem tak samo dobry jak inni i nic! Takie myśli często pojawiają się w głowach osób, gdy ktoś z ich znajomych awansuje, podczas gdy oni tkwią cały czas w tym samym miejscu. Takie osoby czują się potem coraz bardziej zniechęcone, sfrustrowane, a jest to najgorsze uczucie jakie można mieć w pracy. Jak inni robią karierę? Oto odpowiedzi:

1. Istotną rzeczą przy robieniu kariery jest rozgłaszanie wszem i wobec swoich osiągnięć. Nie wystarczy tylko dobrze pracować i odnosić sukcesy, ale trzeba je jeszcze pokazywać światu. Dlatego należy mówić o efektach swoich działań zawsze i wszędzie. Jeśli sami siebie nie pochwalimy to istnieje mała szansa, iż ktoś zrobi to za nas.

2. Nie obawiaj się zabierać głosu na zebraniach czy konferencjach – pokaż się jako osoba aktywna i kompetentna, aby zwrócić na siebie uwagę.

3. Będąc w gronie współpracowników czy podczas spotkań służbowych nie należy narzekać, ani krytykować, lecz lepiej jest mówić o tym co się nam dzisiaj udało załatwić, z czego się cieszymy lub jaki sukces udało nam się odnieść. W taki sposób tworzysz wokół siebie atmosferę człowieka, któremu się wiedzie.

4. Graj na własny rachunek. Nawet pracując w zespole licz na siebie i pamiętaj o swoim upatrzonym celu jakim jest rozwój kariery zawodowej.

5. Zostawiaj ślady swojej pracy – przedstawiaj na piśmie projekty, rób konspekty, wysyłaj e-maile, w spornych kwestiach prowadź korespondencję. Wbrew pozorom da to Tobie więcej czasu dla siebie, lepiej zorganizuje pracę i powstrzyma od manipulacji Twoją osobą.

6. Chroń swoje pomysły – rozgłaszaj propozycje publicznie, by jak najwięcej osób wiedziało, że to Ty właśnie jesteś autorem tego rozwiązania. Domagaj się, abyś mógł podpisywać się pod własnymi projektami.

7. Często używaj zaimka „ja” zamiast bezosobowego „zrobi się” lub solidarnego „zrobimy”. Bierz odpowiedzialność za swoje czyny i wyciągaj z tego korzyści.

8. Patrz do przodu. Jeśli popełnisz błąd zastanów się co mógłbyś innego zrobić w danej sytuacji, wyciągnij wnioski na przyszłość i odłóż sprawę na półkę skupiając się na bieżących wydarzeniach.

9. Nie pozwól na porównywanie Twojej osoby do innych pracowników, gdy zdarzy Ci się pomyłka. Działaj dalej tak, aby taki incydent się więcej nie powtórzył.

10. Nie bój się przyznać do tego, że chcesz zrobić karierę.

To są podstawowe przykazania dla kogoś kto chce zrobić karierę zawodową, a nie zadowalać się rolą szarego pracownika. Tak się właśnie robi karierę – zmieniając swoje nastawienie na pozytywne, działając bez strachu i dążąc konsekwentnie do wymarzonego celu.

Kto dużo zarabia pieniędzy?

Kto dużo zarabia? Wpis ten dotyczyć będzie stosunku ludzi do osób dobrze zarabiających. Wielu ludzi mawia np. „On jest bogaty, stać go”. Często słychać takie uwagi wobec kogoś, kto ma np. drogi samochód czy duży dom albo w inny sposób sprawia wrażenie, że ma więcej pieniędzy, niż osoba, która wygłasza takie uwagi. Albo inne: „na biednego nie trafiło” – ile razy w życiu przytrafiło Ci się słyszeć takie zdanie? „Taki bogaty, a taki skąpy”. I tym podobne. Moim zdaniem wypowiadanie tego rodzaju “mądrości” świadczy wyłącznie o braku umiejętności odróżnienia przyczyny od skutku. Zastanawia mnie jeszcze to skąd bierze się tyle zawiści w ludziach?

Zastanów się teraz, kiedy ostatnio odpuściłeś pieniądze, które mogłeś zarobić lub zaoszczędzić? Machnąłeś ręką na te „marne” kilka, kilkadziesiąt, a może nawet kilkaset złotych… Zdarzyło się, prawda? Mi również. I w tym właśnie należy szukać przyczyny problemu dlaczego jedni mają więcej niż inni. Chodzi o umiejętność zarządzania swoimi pieniędzmi. Możesz powiedzieć: „zarabiam teraz mało i ledwo starcza mi do pierwszego, ale gdybym zarabiał więcej to nie miałbym takiego problemu”. To jednak błąd myślowy. Jeśli nie potrafisz zarządzać swoimi pieniędzmi teraz to tak samo „głupio” będziesz nimi zarządzał mając ich więcej.

Bogatym nie jest ten, który dużo zarabia, ale ten, który potrafi oszczędzać. Miałem kolegę, samotny, bez zobowiązań, który gdy zarabiał 1800 zł miesięcznie to wydawał 1800 zł. Jak teraz zarabia 3200 zł to wydaje 3200 zł i w ogóle nie ma oszczędności. Naprawdę nie mam pojęcia jak on to robi. W Polsce emeryci klepią biedę, a w Ameryce przechodzą na emeryturę z milionem na koncie, bo odkładali co miesiąc 100 dolarów. My też moglibyśmy odkładać po te 200 złotych miesięcznie, ale większość osób, nawet z zarobkami wyższymi niż średnia krajowa, uzna to za niepotrzebną fanaberię.

Oczywiście z tym oszczędzaniem to możesz tutaj myśleć o kłótni o 30 groszy reszty w sklepie, ale to inne zagadnienie. Chodzi o postawę, gdy kontrolujesz swoje pieniądze, świadomie lub nie. Nie wiem jakie macie doświadczenia, ale ja spotkałem dziesiątki osób, które w ciągu dnia potrafiły wydać “nieświadomie” kilkaset złotych. Nieświadomie w tym sensie, że wieczorem tak naprawdę nie wiedziały na co poszło tyle pieniędzy. To właśnie brak postawy, o której piszę, czyli kontroli swoich pieniędzy jest przyczyną takich problemów większości ludzi. Taka postawa wydaje się mocno zakorzeniona w naszej kulturze i wywodzi się z czasów Sarmacji, kiedy to dość powszechnym zachowaniem szlachty było trwonienie majątków rodowych w myśl zasady „dopóki mam to mogę wydawać” albo popularniejszej, mówiącej „zastaw się, a postaw się”.

Jeszcze parę słów o tym kto dużo zarabia w Polsce (na podstawie artykułu z wyborczej).
– właściciele firm, ale nie wszyscy (zależy od branży, ilości klientów, modelu biznesowego itp.); niektórzy mają np. 3000 zł dochodu, a inni 30000 zł miesięcznie,
– lekarze (szczególnie Ci z jakąś specjalizacją); bez specjalizacji lekarze zarabiają średnio 5 – 6 tys. złotych miesięcznie,
– dyrektorzy, prezesi, kadra zarządzająca (średnio ponad 15 tys. zł),
– prawnicy, posłowie (ponad 10 tys. zł),
– prezydent, premier, ministrowie (ponad 15 tys. zł).

Nieźle mają też księża, górnicy, inżynierowie, oficerowie wojska (ok. 5000 zł), a sędziowie, profesorowie uniwersytetów i burmistrzowie (ok. 8000 zł). Wychodzi więc na to, że należy pchać się po władzę albo zakładać własną firmę.

Po co inwestuje się na giełdzie?

Co daje inwestowanie w akcje na giełdzie papierów wartościowych? Oczywiście chodzi o to, aby pomnożyć swoje pieniądze, czyli kupić coś taniej, a następnie móc to sprzedać drożej. Namnożyło się w ostatnich latach różnych funduszy, programów regularnego oszczędzania, super korzystnych lokat bankowych i dziesiątki innych, podejrzanie brzmiących produktów. Część z nich rzeczywiście ma duży potencjał generowania zysków, lecz część z nich to tylko sztuczna wydmuszka, mająca na celu wzbogacenie się zagranicznego kapitału. W obliczu tej sytuacji pozostaje jedynie bezpieczne inwestowanie na giełdzie, dające możliwość samodzielnego zarządzania swoimi pieniędzmi i skalowania ryzyka, poprzez umiejętne podejmowanie decyzji.

Jeśli chcesz zostać rekinem finansjery i masz odłożone trochę pieniędzy zainteresuj się rynkiem inwestycji w papiery wartościowe. Koniecznie dowiedz się jak wygląda współczesne inwestowanie w akcje oraz jakie potencjalne zyski można z tego osiągnąć. Zachowaj przy tym jasność umysłu oraz nie daj się ogarnąć wizji szybkiego i łatwego pieniądza. Pamiętaj – w biznesie niewiele rzeczy przychodzi szybko i prosto. Jeśli zdarzy ci się duży zysk w krótkim czasie po rozpoczęciu inwestowania potraktuj to jako zbieg okoliczności, łut szczęścia. Następnie dobrze ulokuj zarobione pieniądze i nastaw się, że kolejne tygodnie i miesiące mogą nie być już tak obfite. Tak właśnie wygląda inwestowanie na giełdzie przez przypadkowych ludzi. Może być tak, że uda Ci się kupić akcje firmy kosztujące 2 zł za sztukę, które po roku będą warte np. 5 zł. To się nazywa dobra inwestycja. Może również być tak, że kupisz akcje po 2 zł, a one stracą na wartości. W celu minimalizacji ryzyka NIGDY nie należy lokować wszystkich pieniędzy w jeden rodzaj akcji, lecz rozdysponować je w kilka, kilkanaście walorów. Stworzysz w ten sposób zdywersyfikowany portfel inwestycyjny. Unikaj również lokowania pieniędzy w tzw. groszowe akcje, które bardzo rzadko zyskują na wartości. Lepiej trzymać się akcji wielkich przedsiębiorstw z dobrą pozycją na rynku. Jeśli chcesz rzeczywiście zarabiać na obrocie papierami wartościowymi, musisz od podszewki poznać swoje pole działania.

po co inwestować na giełdzie

Nikt lepiej nie nauczy cię inwestycji giełdowych, jak osoba, która zajmuje się tym od dawna. Być może posiadasz w kręgu swoich znajomych kogoś, kto od dawien dawna kupuje i sprzedaje akcje. Jeśli tak jest, nie powinieneś mieć problemów, aby nauczył cię podstawowych zasad tego, jak powinno wyglądać mądre inwestowanie na giełdzie. Być może cenne wskazówki, które od niego usłyszysz pozwolą Ci uchronić się pewnych błędów, popełnianych przez początkujących graczy. Jeśli tak się stanie, zyskasz niepowtarzalną i cenną wiedzę, która wyniesie cię ponad tłum przeciętnych graczy, dając Ci nad nimi wielką przewagę. Jednak zanim to nastąpi, powinieneś samodzielnie przystąpić do pobierania nauki o tym, jak odbywają się relacje giełdowe, jaki wpływ na notowania akcji mają różne wydarzenia na scenie politycznej, oraz jak przewidywać dalsze losy giełdy, analizując serwisy informacyjne z całego świata. Lektura książek o tej tematyce oraz próby lokowania wirtualnych pieniędzy na koncie demo to dobre rozwiązanie, gdyż pozwala zdecydować czy ma się odpowiednie predyspozycje do obrotu akcjami.

Więcej na ten temat:

http://gpw.pl
http://gielda.onet.pl
http://www.money.pl/gielda