Jak zarobić na mieszkanie?



Jak można zarobić na własne mieszkanie albo dom? Jeśli nie posiadasz bardzo dobrze płatnej pracy w Polsce, czyli takiej gdzie bez problemu możesz odłożyć miesięcznie co najmniej 5000 zł (60000 zł rocznie) to masz trochę utrudnione zadanie, jeśli chodzi o zakup mieszkania. Odkładając po 60000 zł rocznie będziesz w stanie już po 5 latach dostać za gotówkę mieszkanie kosztujące ok. 300000 zł. Oczywiście możesz mieszkanie kupić zarabiając nawet 2000 zł na rękę, ale wiąże się to z koniecznością wzięcia kredytu na kilkadziesiąt lat. Unikanie brania kredytu przy niskich zarobkach jest więc rozsądną decyzją.

Jak szybko zarobić na dom lub mieszkanie?

Zbigniew Hołdys bez kapelusza
Zbigniew Hołdys w 1984 roku w wieku 33 lat.

Jak już wspomniałem, należy celować w osiągnięcie jak najwyższych zarobków, tak aby odkładać sobie jak najwięcej pieniędzy. Praca za granicą w niektórych zawodach specjalistycznych pozwala odkładać większe kwoty niż wspomniane 5000 zł. Dla przykładu w Norwegii da się odłożyć 300000 zł już w 2 – 3 lata. Czyli odkładać należy po około 12000 zł miesięcznie, aby w dwa lata zebrać taką kwotę. Jeśli ktoś zarabia tam w przeliczeniu na złotówki ok. 20000 zł na miesiąc, a 8000 zł wydaje na swoje utrzymanie to jak najbardziej takie sumy może odkładać. Jeśli odłożenie 300000 zł przez dwa lata wydaje Wam się wyczynem nieprawdopodobnym to musicie wiedzieć, że za komuny w latach 80. ludzie, którym szczęśliwie udało się wyjechać za granicę do pracy mogli kupić mieszkanie już po kilku miesiącach pracy. Na stronie z historią grupy Perfect: http://www.perfectrockband.pl/?page_id=2 znalazłem takie oto zdanie:
„Klezmer mógł odłożyć 1200 dolarów miesięcznie. Po półrocznym pobycie za granicą był w stanie kupić sobie mieszkanie. Miesięczna pensja w Polsce to było ok. 20 dolarów.” Wypowiedź ta dotyczy dokładnie Zbigniewa Hołdysa (jego zdjęcie bez kapelusza po lewej), który w latach lat 70. wyjechał do Stanów, aby grywać w chicagowskich klubach i zebrać w ten sposób pieniądze na sprzęt muzyczny potrzebny do założenia polskiej super grupy. A więc w tamtych czasach ktoś kto zdecydował się na wyjazd za pracą i uzyskał na to pozwolenie władz mógł wrócić po kilku latach z taką furą pieniędzy, za którą byłby w stanie zakupić kilka mieszkań. Dziś wydaje się to jednak niemożliwe, bo jakby nie patrzeć zarobki ceny mieszkań w wielu krajach zaczęły się wyrównywać. Szkoda tylko, że jeśli chodzi o płace to te równanie do Zachodu trwa u nas trochę dłużej.

Jeszcze pozwolę sobie zacytować wypowiedź Polaka, pracującego w Anglii i zarabiającego przeciętnie, na temat jego możliwości odkładania pieniędzy. „Kawalerka, samochód na utrzymaniu, dodatkowe ubezpieczenie, jedzenie, wszystkie opłaty i zostaje (po przeliczeniu) 3500 zł na miesiąc, czyli rocznie – przy bardzo oszczędnym trybie życia da się 40000 zł zaoszczędzić. Wynajęcie pokoju zamiast kawalerki to ok. 6000 zł więcej oszczędności rocznie”.

Jak jest w tym względzie w Stanach Zjednoczonych? Oto wypowiedzi dwóch innych osób: „Gdy mając 21 lat pracowałem w Nowym Jorku na budowie to zarabiałem ok. 11 dolarów na godzinę. W USA oczywiście w niektórych zawodach potrafią też płacić 6-8$ na godzinę, czyli wcale nie tak dużo.”

„Pracowałem za podobną stawkę. Dostawałem 130 dolarów za dzień za pracę przy wymianie dachów. Siedziałem głównie na ziemi i zbierałem to co spadało z dachu. Oczywiście praca po znajomości, bez papierów. „Majstry” z góry na pewno zarabiały po 300 dolarów dziennie, jak nie więcej. Zresztą było widać po tym jakimi autami do pracy przyjeżdżali. Pracowaliśmy od 7 rano do 17. Czasami zdarzały się roboty bo 5-6 godzin, a i tak dostawaliśmy pełną stawkę dzienną.”

Jeszcze jedna wypowiedź dotycząca tego czy na Zachodzie da się szybko dorobić: „Za granicą kokosów też nie ma jak ktoś chce bardzo szybko zarobić i odłożyć dużo kasy. Ale w porównaniu z Polską to i tak jest różnica niebagatelna. Ja tu gdzie jestem tankuję auto ponad dwa razy do pełna albo kupuję żarcie prawie na cały miesiąc za jedną dniówkę roboty. A w Polsce co możecie za jedną dniówkę? Pewnie niewiele ponad 10 litrów benzyny albo ok. 2 kg schabu.”

Nasuwa się więc jeden wniosek. Jeśli w Polsce nie masz pracy, gdzie płaciliby Ci godną pensję, która po maksymalnie 5 latach pozwoliłaby na zakup mieszkania za gotówkę to lepiej spróbować pracy za granicą. Szczególnie jeśli masz jakiś konkretny fach w ręku. Bo jeśli dziś zarabiasz w Polsce np. 5000 zł na rękę to za granicą za tę samą robotę dostaniesz 4 razy tyle. To jest bardzo mocny argument, aby jednak szukać pracy na Zachodzie. Z drugiej strony jednak brak fachu w ręku i wyjazd do zwykłej pracy fizycznej pozwoli co prawda zarabiać lepiej niż w Polsce, ale o dorobieniu się pieniędzy na zakup własnych wymarzonych czterech ścian raczej nie ma co myśleć w tak krótkim czasie. Takie są moje wnioski, może Wy macie inne. Zapraszam do komentowania.

Jedna odpowiedź do “Jak zarobić na mieszkanie?”

  1. Wyjazd za granicę nie zawsze jest taką prostą decyzją – w Polsce mamy rodzinę, znajomych, przyjaciół. Nie wszyscy chcą z tego rezygnować. Natomiast jeżeli kogoś nic tu nie trzyma, to taki wyjazd może być ciekawym doświadczeniem.

Możliwość komentowania jest wyłączona.