Widać czasem takie reklamy, które obiecują pieniądze za darmo. Prawie każdy z was dostał maila z propozycją zapisania się do firmy, która płaci za oglądanie reklam podczas surfowania po internecie lub za czytanie maili reklamowych. W poniższym tekście postaram przybliżyć wam ten temat.
Firm płacących za oglądanie reklam jest mnóstwo jednak nie wszystkie płacą, a nawet jak płacą to nie warto sobie nimi zaprzątać głowy. Nie mogę tutaj podać nazw, bo dawno już nie siedzę w tym temacie. A nie siedzę dlatego, bo wiem, że to mało opłacalne.

Pieniądze za oglądanie reklam? A idź pan…

Z tego co wiem to stawki wynoszą odpowiednio 0,50$ i 0,25$ za każdą godzinę oglądania reklam. Takie pieniądze to przecież kpina. Pieniądze dostajemy również za to jeśli kogoś namówimy na zapisanie się, a ta osoba poda nas przy zapisywaniu się jako osobę polecającą. Banery jakie czasem trzeba trzeba wyświetlać potrafią również, i to dość skutecznie, spowolnić spływanie danych ze stron, które chcemy przeglądać.

Pieniądze za ankiety? Też niezła ściema. W Polsce również pojawiły się takie firmy, które płacą za odbieranie maili. O jednej z nich było nawet głośno, ale kiedy oficjalnie wystartowała okazało się, że nie wysyła do zapisanych osób żadnych maili. Niestety polskie firmy są za biedne na taką formę reklamy. Nasuwa się pytanie co się stanie z bazą danych osobowych osób zapisanych w tej firmie? Najprawdopodobniej zostaną sprzedane innym firmom za pewną sumkę. A nam zaczną przychodzić do domu różne bzdety od firm wysyłkowych.

Kasa za darmo? Nie, dziękuję.

Doznałem tego na własnej skórze, gdy zapisałem się kiedyś do pewnej firmy, która miała płacić za oglądanie reklam. Nie dość, że nie dostałem ani centa to do teraz dostaję po 15 – 20 maili reklamowych w języku angielskim dziennie. Ostatnio dostałem również paczkę, za którą miałem zapłacić 120 zielonych. Na paczce był adres jakiejś firmy z Tajwanu. Oczywiście nic nie zamawiałem.

Tak więc radzę nie dawać adresu ani e-mailowego, ani domowego na lewo i prawo.